Team building w Częstochowie — dlaczego larp działa lepiej niż paintball
Paintball zna każdy, kto pracuje dłużej niż trzy lata. Karaoke też. Problem w tym, że po obu wraca się do biura z tymi samymi układami, z którymi się wyjeżdżało. Larp działa inaczej: dostajesz postać, cel i trzy godziny, w których musisz dogadać się z ludźmi, żeby cokolwiek wyszło. Kompetencje miękkie nikogo tu nie obchodzą — po prostu trzeba się dogadać.
Dlaczego Częstochowa? Bo tu stoi budynek, który od pierwszego rysunku powstawał pod gry immersyjne — a nie sala bankietowa, którą raz w roku da się zaciemnić. Łącznie 198 m² (w tym sala główna 77 m² i dwa apartamenty 110 m²), zamknięta, prywatna przestrzeń z monitorowanym parkingiem na 20 aut, podwórkiem z grillem i 20 miejscami do spania. Sala główna o wysokości 4 metrów, z 17 lampami RGBW (14 liniowymi + 3 heksagonalnymi), 7 strefami audio i efektami specjalnymi (dym, mgła, stroboskopy). Całość sterowana systemem Loxone.
Scenariusz larpowy wymusza współpracę, rozmowę i decyzje pod presją. Nie mamy na to badania, mamy obserwację: po trzech godzinach gry ludzie z jednego zespołu rozmawiają ze sobą inaczej niż rano na parkingu.
Z Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Łodzi i Katowic dojedziesz w 2–3 godziny — Częstochowa leży mniej więcej pośrodku tego trójkąta. Od dworca Częstochowa Stradom masz 2,1 km, czyli około 25 minut spacerem. Lotnisko Katowice-Pyrzowice – godzina autostradą A1.
Wynajmujemy na wyłączność: przez cały czas w budynku jest tylko Twój zespół. Nikt postronny nie przechodzi przez środek gry. Napisz, ile osób jedzie i co ma się wydarzyć — odpiszemy, jak to ustawić.